Przeklejam z Forum Miłosników Chartów :
Siwuch trafił do schroniska w lipcu 2006r. Na początku był
bardzo przestraszony - bał się zarówno psów jak i ludzi. Siedział skulony
w kąciku i nie śmiał się z niego ruszać. Gdy oswoił się trochę z
towarzyszami z boksu, nadal kontakt z człowiekiem go raczej przerażał.
Gdy zdarzało mu się siedzieć akurat przy kratach i przyszedł ktoś, kto
próbował nawiązać z nim jakiś kontakt, on od razu uciekał w kąt z
przerażoną miną. Po jakimś czasie zaczynał się przyzwyczajać, gdy głaskało się jego kolegów z boksu, on też nieśmiało podchodził i dało się go dotknąć.
A teraz Siwuch to już zupełnie inny psiak niż na początku.
Chłopak bardzo się rozhasał - do krat biegnie zawsze pierwszy,
jest pierwszy do głaskania, domaga się pieszczot, ...